... Kurwa >> sobota, 19 listopada 2011 22:46:28
To wszystko nie ma sensu.... wszystko się pieprzy... nie mam nikogo do kogo mogłabym sie zwrócić o pomoc. W domu tarapaty... brak kasy... brak chleba... brak perspektyw i w chuj długów... Pieprzona szkoła... wszystko nie tak jak byc powinno... Pawła nie ma... nie radze sobie z niczym... kompletnie... Żadnej pomocy ... Zostałam sama z tym wszystkim... nikt nie potrafi mnie zrozumieć że nie mam już siły na naukę na szkołe ... na przebywanie w klasie pełnej fałszywych ludzi z myślą że w domu nie ma chleba ... że toniemy w długach... że możemy stracić mieszkanie... nie wierzę juz w lepsze jutro... jedynym rozwiązaniem jest żucić szkołę i pójść do pracy abyśmy wyszli z problemów... Tylko jak to zrobić... czy warto przerywać szkołe w klasie maturalnej... a może jak nie odejde to i tak nie zdam ... już nie wierze w swoje możliwości... kazdy twierdzi że dla mnie zdanie matury i zaliczenie roku to jets pestka ... tylko jak ma sie tak zjechaną psychike i żadnej motywacji i nikt nie wie co się dzieje ze mną dzieję .... co czuję i czy radzę sobie z tą cała sytuacja... Do holery... czmeu jest tak że jedni maja wszystko a inni nie maja nic a nawet mniej.... czemu bóg moja rodzine tak kaze ... za jakie grzechy,..? co takiego zrobiłam,... czym tak komu zaszkodziłam... czy naprawde nie zasługuję chodź na odrobine szczescia... czy to wszystko musi akurat mnie spotykać??Jebany świat... niby się mówi że pieniadze szczęscia nie daja ale bez nich zyc sie nie da niestety.... Mam dosyć ... naprawde wszystkiego ... otaczających mnie ludzi, szkoły , nauki , ojca , brata nawet własnej siebie... wszystko mie przerasta...
Pytań wiele.. odpowiedzi żadnej... Bezsens całkowity....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!=(=(=(=(=(
komentarze [2]Teraźniejszość >> poniedziałek, 10 października 2011 22:42:32
... Październik rozpoczął się chorobą... dwa tygodnie w domu... Poznanie Wojtka i Grzesia... wiec troche chłopaki pozwolili mi odpoczac psychicznie i nie myslec... do tego jeszcze przyczyniła sie Karolinka ... Piątek 7.10.2011 był dniem wyjątkowym... nawet bardzo wyjatkowym.... dzwoni ktos.... obcy numer ... odbieram ... w słuchawce slyszę slowa :"Co u Ciebie maluszku mój kochany..." to Paweł po trzech miesiacach całkowitej izolacjii wreszcie zadzwonił... płakałam... nie potrafiłam mu nic powiedzieć... to były łzy szczęscia.... wiem że wszyscy ciesza sie z naszego rozstania... ja również wiem ze mnie skrzywdził i mam do niego żal... ale moje serce nie pozwala mi o nim zapomniec.... Kocham go i nie wiem czy kiedys przestane... i szczerze mówiac nie obchodzi mnie to ze inni maja takie a nie inne zdanie o nim.... bo kiedy serce krzyczy to rozum nie moze dojsc do słowa... A dla mnie Paweł jest bardzo ważny... mimo ze minęły trzy miesiace to on nadal wypelnia cale moje serce... nadal jest w moich myslach...Na poczatku myslałam ze pocierpie miesiac , dwa i okaze sie ze nasz zwiazek był zwyklym przyzwyczajeniem... kazny tak mówił ... ale jednak nie to nie jest przyzwyczajenie... to jest uczucie którego nie potrafie zabić.... zabliźnić.....
"Miłość nie pamięta złego ... "
komentarze [0]Wrzesień >> poniedziałek, 10 października 2011 22:29:11
Wrzesień-2 miesiąc bez jakiegokolwiek kontaktu z Pawłem... do tego poczatek szkoły.... klasa maturalna.... moje mysli zamiast ciagnac do wiedzy... cały czas skupiały sie na miłości... smutku... żalu.... do tego jeszcze wiadomosc ze wyzucaja nas z mieszkania... to wszytsko doprowadziło do tego samego co robiłam kilka lat wczesniej....
Potrzebuje kogoś kto będzie przy mnie....
komentarze [0]Sierpień >> poniedziałek, 10 października 2011 22:25:20
... Sierpień był najgorszym miesiącem w moim zyciu ... Wszystko posypało sie ... wszystko bylo nie takie jakie powinno być.... jak sie pieprzy to wszystko po kolei.... "Choroba" sprawila ze moja psychika totalnie sie załamała... nie miałam ochoty na nic... to wszystko co sie działo to jedno wielkie nieporozumienie.... całkowity koszmar jaki mogłabym sobie tylko wyobrazić.... :(komentarze [0]PS. >> środa, 5 października 2011 23:28:33
mam duzy senntyment to wyglądu mojego bloga jednak charcerstwo nie jest juz moim zyciem.... w sercu cały czas jednak tkwi :*:*:* wiec w najblizszym czasie zmienie
komentarze [0]01.07.2011 >> środa, 5 października 2011 23:26:11
praktyki zakończone... dwa tygodnie zastanawiałam sie czy wyjechac do brata po to by opiekować sie Chrześniakiem.... Cały czas myślałam o tym że nie chce zostawic Pawła,.... że nie chce jechac 360 km od niego... ze zbyt bardzo go kocham i za bardzo bede za nim tesknic.... miesiac wydawał mi sie wiecznoscia... jednak po wielu namysłach zdecydowałam sie wreszcie jechac...
1,07- szósta rano pobudka.... Paweł odprowadza mnie na dworzec...
"Kocham Cie Wiesz??"
"Ja Ciebie tez bardzo kocham i będę tesknił"
"Nie martw sie szybko zleci bede codziennie dzwonił"
"Ciesze sie że cie mam Kasiu... jesteś najlepsza zecza jaka mnie w zyciu spotkała"
Pożegnanie z łzami w oczach i 8 godzin podróży..... Miłe przywitanie u brata i wszystko sie zaczeło sypać.... koniec szczescia....
Pierwsze dwa tygodnie było dobrze.... telefony... smsy... "kocham cie kasiu , pamietaj o tym i bardzo teskniee..... cały sierpien spedzimy razem, obiecuje..."
nagle... wszystko sie zmienia.... telefon zamilkł... co jest... noc przeplakana .... co sie stało ....
... wresszci sms" nie pisz , nie dzwoń wiecej "
szoookk.... co jest o co chodzi...??? drugi sms" nasz zwiazek nie ma sensu!!"
jak to?? co sie stało , tak nagle.... nie rozumiem .... telefon za telefonem ... niestety bez odzewu.... wreszcie sms " nie mogę cie kochać..." Kurwa to wszystko sie nie dzieje naprawde.... to jakas fikcja....
pakowanie , autobus i powrót.... spotkanie z Pawłem.... w najgorszych snach nie spodziewałam sie tego co mi powiedział.... "Jest ktoś inny , czuje do niej coś więcej"
Świat mi sie zawalił... jedyna osoba która była przy mnie... jedyna najwazniejsza... wszystko dla niej.... jak co ... co takiego zrobiłam ... czemu mnie tak zranił... niewierze... on kłamie ... nadzieja dawała mi złudzenia.." on wróci, nie zostawi mnie"
jednak nadzieja jest tylko matka głupich... znikł z mojego życia...
"obiecuje ci że bedę twoim przyjacielem zawsze bedziesz mogła na mnie liczyc... " jestes dla mnie bardzo wazna....
to wszystko jest chore.... nierozumiem
komentarze [0]no wiec 28,05,2011 >> środa, 5 października 2011 23:05:16
zakończenie roku w szkole.... wreszcie.... hehe.... niestety bez świadectwa ale i tak dobrze ...od 1-go czerwca zaczynam miesieczne praktyki w gabinecie weterynaryjnym u p.Marcina.... Nadal jestem z Pawlem... wydaje sie że wszystko układa sie w jak najlepszym porządku... ;) Z Pawłem jestem juz trzy lata i dwa miesiące... Kocham go... mimo ze wszyscy sa przeciwni naszemu zzwiazkowi to ja nie ulegam innym... Ja widze w nim dobrego kochanego chłopaka... a inni niech mówia co chca... caly czas bronie go... ale kocham go i oddałabym wszystko za niego... 23 czerwca wyjezdzam na wycieczke ze szkołą... "Skarbie jedź -bedę tesknił bardzo " powrót wszystko układa sie jak najlepiej.... zaczynają sie szczęśliwe wakacje...
komentarze [0]Powracam >> środa, 5 października 2011 22:52:59
hmm... pewnie juz nikt nie wchodzi tutaj.... ale powracam do pisania... zbyt wiele sie u mnie działa dlatego bede chciała sie wygadac... jesli ktos tu cudem wyjdzie to dzieki i pozdrawiam :)
komentarze [0]Może W Końcu Mi Się Uda.... >> piątek, 11 września 2009 10:57:29
Życie jest piękne gdy się żyć umie gdy jedno serce drugie rozumie....
Prowadzisz mnie drogą wyboistą lecz właściwą.
Odkrywasz tajemnice,które dla innych są zakazane.
Wystawiasz na próbę moją wiarę.
A inni?Oni patrzą na mnie tak dziwnie...
Nie potrafią albo raczej nie chcą mnie zrozumieć.
Ja idę dalej i wiem co jest dla mnie właściwe.
Nadzieja pcha moje serce ku tobie!
Cierpienie jest jedną z mych prób.
Wiem!Z Tobą przejdę ją pomyślnie.
Moje życie to Ty!
I za twym głosem już tylko idę.
Dlaczego?
Bo Ufam Ci,Kochanie :*:*:*:*:*
komentarze [3]....Nie rozumiem.... >> środa, 25 marca 2009 08:45:28
...Znalazł się w moim życiu ktoś bardzo wyjątkowy... pokochałam go ... zbliżyliśmy się do siebie.... teraz jemu chce oddać wszystko co mam.... spędziłam z Nim najpiękniejsze chwile.... czy to miłość?? nie wiem... wydaje mi się ze tak... ale cóż to.... coś nie wychodzi coś się psuje... bardzo psuje... nie rozumiem co się dzieje z naszym związkiem.... miej tematów o rozmów, więcej kłótni.... i wieeelkie milczenie- cholernie bolesne milczenie :(:( Płacze nocami zastanawiając się co dalej... ja nie potrafię żyć bez niego... lecz czy on także nie potrafi żyć beze mnie ?? nie wiem... chciałabym aby wróciły dawne dobre czasy... kiedy przy blasku księżyca, nad jeziorem razem marzyliśmy o "Naszym Wspólnym" życiu... Chce aby wszystko było jak dawniej.... Boże Tylko Daj Mi Sił!!! =( Kocham Cię Paweł :*:(
komentarze [0].... >> środa, 7 stycznia 2009 16:17:25
... Kocham Cię I Tak Już Zostanie....
...Nieodwzajemniena i Utracona Miłość Boli Najbardziej...
komentarze [0]..Zycie >> piątek, 17 października 2008 19:31:33
Kiedyś nie zwracałam uwago na to jak żyje
Żyłam z dnia na dzień
Dziś wszystko legło w gruzach
Dorosłam
Zrozumiałam że nie jest tak jak powinno....
Tera nie uszczęśliwia mnie mały lizak który tata mi da
Nie potrafię zapomnieć o tym co było
Zapomnieć wszystkie złe wspomnienia
Dręczące mnie na co dzień
Teraz jedynym ratunkiem przed smutkiem ...
Stała sie żyletka
Przyjaciele proszą żebym sie nie cieła
lecz to jest chwila nie do powstrzymania
Łzy z oczu lecą , ból pochłania moje serce
lecz nie potrafię tego powstrzymać
Zawiodłam znów
Przepraszam !!!!
komentarze [0]... Przyjaciela Mam... >> sobota, 30 sierpnia 2008 13:30:09
Wiesz O Mnie Wszystko i Mimo To Mnie Akceptujesz
Nie Pytając O Powód Mego Smutku Potrafisz Sprawić,
Że Znów Wraca Radość. Nie Zdajesz Sobie Sprawy
Jak Wielką Siłę Mają Twoje Życzliwe Słowa I
Pewność, Że Zawsze Mogę Na Tobie
Polegać !!!
Przyjaciele są jak anioły,
które podnoszą nas,
gdy nasze skrzydła
zapomniały jak latać
To Dla Tych Którzy Mnie Kochają I Dla Których Liczę Sie...
Specjalna Dedykacja Dla :
* p.KWW :**:**
* Pawła W.:*:*
*Tomka :*:*
*Acodina:**
*Monisi:*:*
*Kamila:*:*
komentarze [0]Brak.. >> wtorek, 19 sierpnia 2008 23:51:11
Spytałem kiedyś kumpla
Co przy barze stał
"Dlaczego świat sie zmienia ?
Upływa szybko czas"
A on z uśmiechem
Odpowiedział tylko że
Człowieku to jest życie
A więc Carpe Diem
....Chwytaj dzięń tak szybko przemija
Odchodzi bezpowrotnie
Pamiętaj że zawsze jest czas
by zakochać sie
A może by tak uciec
Raz na jakiś czas
I pożegnać was
A może wrócę z uśmiechem
Powiem że
Człowieku to jest życie a więc Carpe Ciem
....Chwytaj dzięń tak szybko przemija
Uchodzi bezpowrotnie
Pamiętaj że zawsze jest czas
By zakochac sie...
Uciec Jak Najdalej... nie myslec o niczym... tego mi trzeba ...
komentarze [0]Jaką Drogę Wybrać Mam ?? Która Z Nich Jest Zła... :| >> wtorek, 29 lipica 2008 22:52:53
...
Kolejny cios od losu. Znów upadam. Mrok przesłania pole widzenia. Wyczuwam smak krwi, lecz nic mnie nie boli... Przyzwyczaiłam się do tego bólu. Codziennie staję do walki z nierównym przeciwnikiem i codziennie przegrywam... Nie wiem jak to sie dzieje, że do tej pory jeszcze się podnosiłam z ziemi. Hmmm... Podobno Bóg daje takie cierpienie, z jakim jesteśmy w stanie sobie poradzić. Ciekawe czy kiedyś przyjdzie taki naprawdę szczęśliwy dzień, w którym poczuję wreszcie szczere i prawdziwe szczęście...
Przemyślałam wszystko dokładnie. Przeanalizowałam moje życie, a że było nieco rozbite łatwiej mi to było zrobić niż próbować rozerwać całość i na nowo ze sobą połączyć.
Tak naprawdę nie wiemy ile mamy, do czasu gdy możemy to stracić.
Tak jakbyśmy położyli sobie coś w kąciku i zawsze mogli po to sięgnąć kiedy będzie nam potrzebne, a to zawsze tam będzie na nas czekać, a skoro i tak wiemy ze tam jest, zaczynamy coraz mniej sie tym przejmować, staje się częścią naszej codzienności, przyzwyczajamy sie do tego... Aż do czasu gdy wyciągniemy rękę i zastaniemy pustkę...
Wtedy dopiero zdajemy sobie sprawę że tego już nie ma i jak trudno nam bez tego teraz żyć.
Ja doświadczyłam takiego właśnie uczucia. Za bardzo sie przyzwyczaiłam...
Przeszłości nie możemy zmienić, ale możemy sie na niej uczyć.
Słowo "Kocham" samo w sobie jest puste, to my nadajemy mu wartość naszym zachowaniem, naszymi czynami... własnym sercem.
Czeka na mnie bardzo głębokie jezioro które muszę przepłynąć sama. i sama muszę zadecydować w jaki sposób to zorbie... Nie wiem co będzie dalej. Ale bardzo chciałabym podziękować ludziom którzy wierzą ze mi sie uda i ze postąpię dobrze... Myślę ze ci do których kieruje to słowa domyślą sie ze to o nich chodzi. Całuję i Pozdrawiam wszystkich :*:*
komentarze [1]